Posłuchaj całego odcinka tutaj
Jeśli wolisz przeczytać – poniżej zapis najważniejszych informacji.
Algi morskie w codziennej kuchni
Algi morskie, w zależności od gatunku, w różnych proporcjach zawierają:
– aminokwasy /proteiny, białka/,
– pierwiastki niezbędne – wapń, żelazo, potas, magnez, sód, mangan, jod, cynk, niektóre witaminy B, różne pierwiastki śladowe,
– błonnik, dzięki temu dają poczucie sytości, co pomaga w odchudzaniu,
– kwasy omega 3 tzw. rybie, czyli DHA i EPA. Tylko te kwasy omega 3 działają przeciwzapalnie.
Tego działania nie mają inne kwasy tłuszczowe, nawet z grupy omega 3, które są w różnych ilościach w niektórych olejach roślinnych, np. w oleju lnianym.
W oleju lnianym znajduje się kwas alfa-linolenowy, który nie jest kwasem przeciwzapalnym, tzn. jego przemiany nie prowadzą do powstania cząsteczek przeciwzapalnych. Wszystkie oleje roślinne mają przede wszystkim kwasy omega-6 – prozapalne i jakąś, niewielką ilość kwasu omega 3, zwykle alfa-linolenowego, który nie daje ochrony przeciwzapalnej. Oliwa z oliwek jest kwasem omega 9. Nie wchodzi w przemiany skutkujące powstaniem cząsteczek prozapalnych. Nie ma również działania przeciwzapalnego. Z tego względu jest polecana jako w pewnym sensie tłuszcz nieszkodliwy.
Ryby morskie i owoce morza są dla człowieka źródłem pokarmowym kwasów przeciwzapalnych DHA i EPA, ponieważ żywią się algami, krylem, planktonem i z nich czerpią omega 3. Ryby same nie wytwarzają tych kwasów.
Witamina B12, która jest w algach i mikroalgach /chlorella, spirulina/ nie jest zużywana przez człowieka. Nie może być zatem źródłem tej witaminy dla wegetarian. Żadna roślina nie jest źródłem witaminy B12 dla człowieka. Zużywamy wyłącznie zwierzęcą Wit B12, której źródłem są: mięso i jego pochodne, jaja, ryby.
Jakie są korzyści z jedzenia wodorostów?
– poprawa kolorytu i elastyczności skóry,
– dobra kondycja skóry głowy i włosów, zwiększenie tempa wzrostu włosów,
– wspomożenie pracy mózgu i poprawa wzroku,
– wodorosty są pożywieniem niskokalorycznym, dają uczucie sytości,
– prawidłowa praca tarczycy, wodorosty mają zdolność kumulacji jodu z wody morskiej,
– przez dużą zawartość błonnika promują dobre bakterie mikrobiomu,
– źródło bardzo dobrze przyswajalnych składników odżywczych.
Przeciwwskazania:
– nadczynność tarczycy,
– rozwinięty stan zapalny tarczycy,
– obrzęki, stany przewodnienia ze względu na dużą zawartość soli /NaCl/. Niewydolność nerek, duże nadciśnienie tętnicze, niewydolność wątroby.
U osób z nadciśnieniem tętniczym algi morskie można stosować np. 1-2 x w tygodniu.
Odmiany wodorostów w kuchni.
– NORI – stosowane głównie w sushi, jako dodatek do ramenu, może być natarte odrobiną oleju sojowego i upieczone w gorącym piekarniku przez kilka minut.
WAKAME – wodorost świetny w sałatkach. Można dołączyć do zup w stylu japońskim.
KOMBU – wodorost używany w kuchni japońskiej do przygotowania bulionu Dashi, który jest podstawą wszystkich zup. Ponieważ nie ma posmaku rybiego /morskiego, „tranowego”/, można go dołączać do wszystkich zup gotowanych w Polsce. Na początek, ucięty prostokąt wielkości ok. 5×4, 5×7 cm. Właściwie, ile kto chce. Wrzucamy na początku gotowania, na zimną wodę. Wielokrotnie powiększy swoją powierzchnię. W wodzie z kombu dobrze jest też gotować wszelkie strączki: fasolę, soczewicę, bób, groch itp. Po ugotowaniu zjeść wodorost albo dokroić do sałatki czy innych warzyw. Jest smaczny.
Mikroalgi.
Są hodowane – chlorella w słodkich wodach, spirulina w słonych, przybrzeżnych.
Stosowane w postaci tabletek, kapsułek i proszku.
Astaksantyna – czerwona mikroalga z grupy karotenoidów ma oprócz wszystkich witamin, mikro- i makroelementów beta-karoten chroniący oczy i skórę. Można ją kupić w kapsułkach. Ponieważ jest rozpuszczalna w tłuszczu, powinna być przyjmowana z posiłkiem, w którym jest tłuszcz.
W internecie jest bardzo dużo przepisów na sałatki z wakame. Podstawą jest namoczenie alg w letniej wodzie przez ok. 10-15 min. Odsączenie na sicie, ewentualnie z użyciem papieru kuchennego. Bardzo pasuje do nich świeży ogórek starty na tarce, może być nieco startej marchewki, czosnek /opcjonalnie, jak ktoś lubi/, marynowany imbir. Sos robi się przeważnie z octu ryżowego, sosu sojowego i oleju sezamowego. Te 3 składniki sosu powodują, że sałatka traci rybi posmak, pachnie ładnie mielonym sezamem, jest lekko kwaskowata. Można dodawać np. po łyżeczce, najpierw ocet ryżowy, później sos sojowy, a na koniec olej sezamowy. Sos sojowy powinien być najwyższej próby, bez sztucznego glutaminianu sodu i pszenicy. Np. na rynku polskim sosem spełniającym te kryteria jest sos Tamari, dostępny w większych sieciach, np. w Leclerc, w sklepach z żywnością japońską lub przez Internet. Nieodłączny jest biały lub czarny sezam, którym posypuje się potrawę. Sezam zawiera bardzo duże ilości wapnia i jest doskonałym jego źródłem dla człowieka, lepszym niż produkty mleczne. W razie jakichkolwiek problemów z jedzeniem małych ziarenek /choroby jelit/, można sezam pominąć, bo i tak jego smak mamy z oleju sezamowego.
Jeżeli chcesz być na bieżąco zachęcamy do zasubskrybowania naszego newslettera – obiecujemy nie przekazywać zbędnych informacji.

